Bez kategorii

Rozliczenie net-meteringu w taryfie G12. MG zmienia zdanie

Rozliczenie produkcji energii przez prosumentów, którzy od przyszłego roku będą funkcjonować w ramach systemu bilansowania (net-meteringu), jest możliwe także w przypadku stosowania przez nich dwustrefowej taryfy G12. Potwierdziło to Ministerstwo Gospodarki – mimo, że wcześniej sugerowało takim prosumentom przejście na taryfę jednostrefową.

Według wcześniejszej informacji przekazanej przez Ministerstwo Gospodarki, prosumentom, którzy korzystają z dwustrefowej taryfy G12 i którzy – zgodnie z ustawą o OZE – od 1 stycznia 2016 r. mają zostać objęci systemem net-meteringu, resort gospodarki sugerował przejście na rozliczanie kupowanej energii w taryfie jednostrefowej.

– W opinii Ministerstwa Gospodarki w przypadku taryfy dwustrefowej rozliczenie z tytułu różnicy między ilością energii elektrycznej pobranej z sieci a ilością energii elektrycznej wprowadzonej do tej sieci w danym półroczu między wytwórcą a sprzedawcą zobowiązanym z podziałem na przedziały godzinowe byłoby utrudnione. W związku z powyższym wskazana jest zmiana taryfy na jednostrefową – napisało Ministerstwo Gospodarki w odpowiedzi na pytanie skierowane przez Stowarzyszenie Branży Fotowoltaicznej Polska PV.

Takie rozwiązanie byłoby mniej korzystne dla prosumentów, którzy ze względu na swój profil zużycia energii wybrali taryfę dwustrefową. Konieczności zmiany taryfy na jednostrefową w celu rozliczania się w ramach net-meteringu nie uzasadnia ponadto bariera technologiczna. Liczniki montowane u prosumentów pozwalają – poprzez odpowiednie zaprogramowanie – na rozróżnienie w dwóch strefach zarówno energii pobieranej jak i oddawanej do sieci.

Teraz, w kolejnej odpowiedzi na pytanie dotyczące rozliczeń prosumentów funkcjonujących w net-meteringu i w taryfie dwustrefowej, resort gospodarki zmienia jednak punkt widzenia i wskazuje, że „jeśli chodzi o rozliczenie energii w taryfie dwustrefowej G12 z punktu widzenia Operatorów Systemów Dystrybucyjnych, stosowane urządzenia pomiarowe dają możliwość rejestracji i udostępnienia danych pomiarowych dla okresów rozliczeniowych usług dystrybucyjnych w strefach czasowych (…) zarówno w zakresie ilości energii elektrycznej czynnej pobranej z sieci OSD, jak też wprowadzonej do sieci OSD”.

Resort gospodarki przyznaje, że „z technicznego punktu widzenia” możliwe jest rozliczenie bilansowania energii pobranej z oddaną do sieci przez prosumentów funkcjonujących w net-meteringu i korzystających z taryfy G12 – zarówno “w poszczególnych strefach czasowych zgodnych z taryfą OSD, jak i łącznie dla całej ilości energii wykazanej w okresie rozliczeniowym”.

MG dodaje, że zgodnie z ustawą o OZE OSD ma „udostępniać sprzedawcy zobowiązanemu dane pomiarowe pozyskane z układów pomiarowo-rozliczeniowych oddzielnie dla energii pobranej z sieci, jak i energii wprowadzonej do sieci”.

Rozliczenia w ramach bilansowania sprzedawcy zobowiązani mają prowadzić na podstawie umów sprzedaży „z określonymi zasadami rozliczeń w net-meteringu”.

Net-metering

Wpisanemu do ustawy o OZE systemowi bilansowania energii kupionej z energią sprzedaną będą po 31 grudnia br. podlegać obecni prosumenci, którzy – zgodnie z obecnym prawem – do końca br. mogą sprzedawać nadwyżki niewykorzystanej energii po cenie równej 80% ceny na rynku hurtowym. W takim systemie nie jest rozliczana energia kupiona z sieci. Nie ma więc znaczenia czy prosument korzysta z taryfy jednostrefowej czy dwustrefowej.

Inaczej będzie po 31 grudnia br., kiedy na mocy ustawy o OZE sprzedaż energii z mikroinstalacji uruchomionych przed 2016 r. zacznie podlegać systemowi bilansowania (net-meteringu), zgodnie z którym sprzedaż nadwyżek wytworzonej, niewykorzystanej energii będzie bilansowana w okresach półrocznych z energią kupioną w tym czasie z sieci.

Jeśli w okresie półrocznym prosument odda do sieci więcej kilowatogodzin niż sam pobrał, wówczas nie zapłaci składnika ceny energii w swojej taryfie za energię kupowaną od operatora (będzie musiał jednak zapłacić za pozostałe opłaty za energię pobraną z sieci). Natomiast za nadwyżkę energii sprzedanej do sieci otrzyma podawaną przez URE stawkę odpowiadającą 100% średniej ceny na rynku hurtowym z poprzedniego kwartału.

Oprócz obecnych prosumentów, takim rozwiązaniem zostaną objęci także właściciele mikroinstalacji uruchamianych po 1 stycznia 2016 r., którzy nie skorzystają z innego systemu rozliczeń w postaci taryf gwarantowanych dla mikroinstalacji o mocy do 10 kW (otrzymanie dotacji z programu Prosument wyeliminuje możliwość skorzystania z taryf), a także wszyscy właściciele mikroinstalacji OZE w przedziale mocy od 10 do 40 kW.

gramwzielone.pl

Read more...

Fotowoltaika najszybciej taniejącą technologią OZE

Jak wynika z raportu opublikowanego przez Międzynarodową Agencję Energii Odnawialnej (International Renewable Energy Agency – IRENA) koszt produkcji energii w instalacjach fotowoltaicznych w ostatnich latach spadał najszybciej spośród wszystkich technologii wytwarzania zielonej energii. 

Międzynarodowa Agencja Energii Odnawialnej przedstawiła raport Renewable Power Generation Costs in 2014 podczas odbywającej się w tym tygodniu w Abu Dhabi konferencji World Future Energy – najbardziej prestiżowego, corocznego wydarzenia w globalnej branży energetyki odnawialnej.

Jak informuje IRENA, koszt  produkcji energii z przemysłowych farm fotowoltaicznych spadł w latach 2010-2014 przeciętnie o 65%. Eksperci Agencji notują przy tym rekordowo niską cenę za sprzedaż energii z PV, którą przyjęto w ostatniej aukcji dla farm fotowoltaicznych w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Inwestor zobowiązał się w niej do sprzedaży energii za niecałe 0,059 USD/kWh.

Z kolei w przypadku mniejszych, domowych instalacji fotowoltaicznych – ich koszt spadł według obliczeń IRENA – od 2008 r. o 70%.

IRENA ocenia, że produkcja energii z PV, biomasy, wody, geotermii i wiatru jest już konkurencyjna kosztowo w porównaniu do generacji z paliw kopalnych nawet bez dodatkowych subsydiów. Konkurencyjności brakuje natomiast nadal technologiom skoncentrowanej energetyki słonecznej (CSP) czy energetyki wiatrowej na morzu.

Międzynarodowa Agencja  Energii Odnawialnej zwraca też uwagę, że koszty produkcji energii odnawialnej mogą się różnić w zależności od regionu świata. Jako przykład podaje lądową energetykę wiatrową, której koszt ocenia na 0,05 USD/kWh w Europie, 0,06 USD/kWh w Azji, 0,07 USD/kWh w Ameryce Północnej i 0,09 USD/kWh w Afryce.

– Projekty z zakresu energii odnawialnej na całym świecie obecnie zrównują się kosztowo z produkcją energii z paliw kopalnych lub nawet ją wyprzedzają, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę koszty zewnętrzne takie jak zanieczyszczenie powietrza, szkody dla środowiska i dla ludzkiego zdrowia. Zasady gry zmieniły się. Spadające ceny OZE stwarzają historyczną okazję do budowy czystego, zrównoważone systemu energetycznego i odwrócenia katastroficznych skutków zmian klimatu – komentuje wyniki raportu Adnan Z. Amin, dyrektor generalny IRENA.

gramwzielone.pl

Read more...

Fotowoltaika ucierpi na nowych przepisach planistycznych?

Do Sejmu trafił poselski projekt zmian w ustawie o planowaniu przestrzennym i w Prawie budowlanym. Celem nowelizacji jest uregulowanie kwestii budowy farm wiatrowych, jednak proponowane przepisy mogą znacząco ograniczyć możliwość budowy wszystkich źródeł OZE.

W przygotowanej przez posłów nowelizacji przepisów planistycznych znalazł się zapis mówiący o tym, że wszystkie odnawialne źródła energii o mocy ponad 40 kW będą musiały powstawać na podstawie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego (MPZP).

Jednak problem w tym, że tylko około 1/3 terenów w naszym kraju jest objętych tego rodzaju planami, a ich przygotowanie jest czasochłonne i zwłaszcza dla biedniejszych gmin wiejskich – stosunkowo drogie. Ponieważ samorządy nie są w praktyce przymuszone przez aktualne prawo do przyjmowania planów, większość gmin wiejskich takich planów nie posiada, a to właśnie tereny wiejskie są jedynymi obszarami, na których można lokować farmy wiatrowe czy fotowoltaiczne.

Konieczność opracowania miejscowego planu zagospodarowania uwzględniającego miejsce na OZE oznacza dla inwestora wielomiesięczne opóźnienie w realizacji jego projektu, a często także konieczność pokrycia części kosztów przygotowania MPZP.

Co proponują posłowie?

Tydzień temu członkowie połączonych komisji sejmowych: samorządu terytorialnego i polityki regionalnej oraz komisji infrastruktury, zdecydowali, że obie komisje podejmą wspólnie inicjatywę ustawodawczą w sprawie nowelizacji ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz ustawy Prawo budowlane. Efektem jest projekt nowelizacji normującej – nie tylko kwestię budowy wiatraków – ale wszystkich OZE o mocy powyżej 40 kW, które zgodnie z propozycjami posłów mogłyby powstawać tylko na podstawie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.

Zaproponowana przez posłów nowelizacja przepisów planistycznych idzie więc dalej niż przygotowana przez Kancelarię Prezydenta tzw. ustawa krajobrazowa.

Prezydencki projekt zakłada, że na podstawie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego musiałyby powstawać tylko uznane za dominantę krajobrazową elektrownie wiatrowe i nie wspomina o innych rodzajach OZE, które ze względu na swoją budowę nie zdominują lokalnego krajobrazu.

Kolejny kłopot branży OZE?

Aktualną sytuację branży OZE i perspektywy inwestycji w tym sektorze znacząco pogarsza niepewność co do finalnego kształtu regulacji zawartych w projekcie ustawy o OZE, którą rynkowi zielonej energii od kilku lat funduje rząd, pogarszając jednocześnie warunki do inwestowania i zniechęcając do aktywności wielu potencjalnych inwestorów.

Teraz dodatkowym problemem dla branży OZE może być zamieszanie z przepisami planistycznymi.

Sytuację inwestorów mogą ponadto skomplikować opublikowane niedawno wnioski raportu Najwyższej Izby Kontroli, która zbadała procesy inwestycyjne polegające na budowie farm wiatrowych, zarzucając lokalnym władzom nieprawidłowości w uchwalaniu przepisów planistycznych umożliwiających lokowanie inwestycji wiatrowych. W efekcie samorządowcy mogą teraz mniej chętnie patrzeć na inwestorów zamierzających wybudować na terenie ich gmin farmy wiatrowe, fotowoltaiczne czy biogazownie.

Przygotowany przez posłów projekt nowelizacji przepisów planistycznych to poniekąd efekt, opracowanego przez posłów PiS, innego projektu nowelizacji prawa planistycznego, który uderza jednak wyłącznie w elektrownie wiatrowe. Celem PiS jest wprowadzenie zakazu lokowania elektrowni wiatrowych w promieniu mniejszym niż 3 km od lasów i zabudowań mieszkalnych.

gramwzielone.pl

Read more...

Stołeczny magistrat przygotował “energetyczną” mapę Warszawy

Słońce, ciepło ziemi, wiatr – czy mogą stać się źródłem energii w mieście i jeśli tak, to w jaki sposób? “Cities on Power” to projekt realizowany przez Warszawę we współpracy z samorządami Austrii, Niemiec i Włoch. Jego celem jest zwiększenie wykorzystania energii odnawialnej na obszarach miejskich.

Aż 78% warszawiaków uważa, że produkcja energii ze źródeł odnawialnych (OZE) chroni klimat przed niekorzystnymi zmianami. W ramach projektu “Cities on Power” badano potencjał energii odnawialnej na obszarach zurbanizowanych i szukano sposobów na jego wykorzystanie. Cztery partnerskie miasta i regiony: Warszawa, Klagenfurt, Rawenna i Turyn opracowały Lokalne Plany Działań w celu zwiększenia wykorzystania energii odnawialnej.

Głównymi rezultatami projektu jest m.in. zbadanie efektywności energetycznej wybranych budynków publicznych w Warszawie, Klagenfurcie, Turynie i Rawennie i opracowanie na ich podstawie dokumentacji, która posłuży do przygotowania inwestycji w odnawialne źródła energii w tych obiektach.

W ramach projektu sporządzono też pełną mapę nasłonecznienia dla wszystkich budynków w Warszawie – jest to pierwsze tak kompleksowe narzędzie tego typu w Polsce. Dzięki mapie oraz dołączonemu do niej specjalnemu kalkulatorowi energetycznemu, każdy mieszkaniec może dokładnie sprawdzić, czy na jego budynku lub np. w sąsiednim bloku opłaca się ZAINSTALOWANIE kolektorów słonecznych lub ogniw fotowoltaicznych. Mapa dostępna jest na stronach Urzędu Miasta, pod adresem: www.kalkulatorenergetyczny.um.warszawa.pl

Zielone technologie sprawiają, że Warszawa staje się coraz bardziej przyjaznym miejscem do życia. Wierzymy, że dalsze zwiększanie wykorzystania odnawialnych źródeł energii pozwoli nie tylko chronić środowisko naturalne, ale także przyniesie realne OSZCZĘDNOŚCIfinansowe miejskim instytucjom i naszym mieszkańcom. Działania realizowane przez partnerów projektu Cities on Power w Polsce, Austrii i Włoszech, wyraźnie pokazują, że warto promować takie inwestycje – powiedział Michał Olszewski, Zastępca Prezydenta m.st. Warszawy.

W wyniku projektu władze samorządowe uczestniczące w projekcie zatwierdziły DOKUMENTY strategiczne określające działania samorządów na rzecz OZE i efektywności energetycznej, do 2020 r. Skoncentrowano się głównie na dwóch źródłach: energii słonecznej i geotermii niskotemperaturowej (która jest wykorzystywana przez pompy ciepła). Opracowano mapy słoneczne i geotermalne dla Warszawy, Klagenfurtu, Drezna, Turynu i Rawenny wraz z kalkulatorem energetycznym, pozwalającym na oszacowanie korzyści inwestowania w OZE przez mieszkańców tych miast.

Samorządy były wspierane przez takie instytucje eksperckie jak: Fundacja Poszanowania Energii, Ecopower Stock Exchange, Research Studios, Local Agenda 21 for the City of Dresden oraz Environment Park S.p.A.

Projekt jest realizowany od lipca 2011 do grudnia 2014, a jego budżet wynosi: 2,3 mln euro, z czego dofinansowanie z Unii Europejskiej – Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego to aż 1,8 mln euro, czyli 78,5%.

Więcej informacji: www.citiesonpower.eu/pl

Mapa nasłonecznienia budynków w Warszawie oraz kalkulator energetyczny dostępne są na stronie:www.kalkulatorenergetyczny.um.warszawa.pl

Źródło: gramwzielone.pl

Read more...

Prezes PGE: Polska za mało chwali się postępem w dziedzinie OZE

Przed rozpoczynającym się jutro szczytem UE, na którym mają zapaść decyzje dotyczące celów unijnej polityki klimatycznej do roku 2030, prezes największego polskiego koncernu energetycznego PGE Marek Woszczyk podkreślił, że polityka klimatyczna UE powinna uwzględniać warunki każdego z krajów UE-28 i że przyjęcie ambitnych celów klimatycznych odbije się negatywnie na polskiej gospodarce. 

Polska ma najwięcej węgla i dlatego ten węgiel jest na pierwszym planie w naszej dyskusji, ale to nie znaczy, że Polska nie chce zmieniać i nie zmieniła do tej pory swojego energy mix – powiedział prezes PGE dodając, że polityka energetyczna UE powinna skupiać się na tym, aby“kapitalizować silne strony każdego z członków Unii Europejskiej” (za wnp.pl).

Prezes PGE dodał, że Polska powinna bardziej podkreślać zmiany, które zaszły w jej energetyce w ostatnich latach.

– Mało o tym mówimy, za mało się tym chwalimy na forum europejskim – poinformował prezes PGE dodając, że organizacje takie jak Polski Komitet Energii Elektrycznej ten obraz chcą zmieniać.

Mało kto wie, ale w ciągu ostatnich 8 lat zmieniliśmy polskie energy mix w ten sposób, że już 14% mocy zainstalowanej stanowi energetyka odnawialna. (…) Dynamika jest imponująca nawet jak na kraje unijne. Spokojnie możemy porównywać się do tempa rozwoju energetyki odnawialnej w Niemczech – mówi na łamach wnp.pl Marek Woszczyk.

Prezes PGE zwracił uwagę na koszty, które będzie generować dla polskiej gospodarki ambitna polityka klimatyczna UE, oceniając, że w scenariuszu, w którym Polska realizowałaby ambitniejsze cele klimatyczne zaproponowane przez Komisję Europejską, polskie PKB byłoby niższe od 1,5 do 2%.

Marek Woszczyk dodał, że polskie gospodarstwa domowe wydają ok. 12% swoich budżetów na różne formy zaopatrzenia się w energię. W scenariuszu ambitnej polityki klimatycznej ten udział wzrósłby do 15% w roku 2030.

Prezes PGE podkreślił, że w Unii Europejskiej przyjmuje się, że ok. 10% wydatków na gaz i prąd określa poziom tzw. ubóstwa energetycznego. –Ambitniejsza polityka energetyczna oznaczałaby wpychanie nas w ubóstwo energetyczne – ocenia Marek Woszczyk na łamach wnp.pl.

Mówiąc “tak” celom klimatycznym mówimy “ale” – ale pozwólcie nam mieć mechanizmy solidarnościowe – podsumował Marek Woszczyk, dodając, że Polska powinna OTRZYMAĆ rekompensację za zgodę na przyjęcie ambitnych celów klimatycznych oznaczających dla polskiej gospodarki relatywnie wysokie koszty.

Całe wystąpienie prezesa PGE Marka Woszczyka można obejrzeć na wnp.pl pod tym linkiem.

gramwzielone.pl

Read more...

17 mln euro na dotacje na mikroinstalacje OZE na wsi

Minister rolnictwa Marek Sawicki zapowiedział uruchomienie wartego 17 mln euro programu wsparcia inwestycji w mikroinstalacje OZE na terenach wiejskich. PROGRAM ma być realizowany przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. 

Rzeczpospolita” informuje dzisiaj, powołując się na szefa resortu rolnictwa, że budżet programu realizowanego przez ARMiR i mającego na celu finansowanie inwestycji w mikroinstalacje OZE na wsi wyniesie 17 mln euro. Te środki będą pochodzić m.in. z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013, którego budżet nie został jeszcze w pełni wykorzystany.

Projekt programu zakłada, że dofinansowaniem będzie można objąć inwestycje w mikroinstalacje prosumenckie o mocy do 40 kW, a unijne dofinansowanie będzie mogło sięgnąć maksymalnie 90% kosztów kwalifikowanych.

Informacje o planach wsparcia inwestycji w odnawialne źródła energii na wsi potwierdził podczas wczorajszej debaty w ministerstwie rolnictwa wiceprezes ARMiR Jarosław Wojtowicz, który poinformował, że Agencja pracuje nad pilotażowym programem energetyki rozproszonej dla kilkunastu gmin, obejmującym np. zakładanie spółdzielni prosumenckich.

Jarosław Wojtowicz dodał, że w budżecie UE na lata 2014-2020 urządzenia do produkcji energii będą kosztami kwalifikowanymi w programach zakładających modernizację gospodarstw.

“RZ” zwraca uwagę, że w nowym budżecie UE na lata 2014-2020, obok środków z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich inwestycje w odnawialne źródła energii będzie można finansować również z Regionalnych Programów Operacyjnych.

Podczas wczorajszej debaty w ministerstwie rolnictwa Marek Sawicki wskazał na problemy z przerwami w dostawach energii na terenach wiejskich oraz niską jakość oferowanej energii. Minister rolnictwa dodał, że do inwestycji w OZE konieczna jest samoorganizacja rolników i realizacja zbiorowych inwestycji, co będzie bardziej opłacalne niż w przypadku pojedynczych projektów.

gramwzielone.pl

Read more...

Opłacalność fotowoltaiki. Jakie oszczędności da inwestycja w panele fotowoltaiczne?

Fundacja BOŚ przedstawiła wyliczenia korzyści finansowych, które wiążą się z inwestycją w domową instalację fotowoltaiczną o mocy 5 kW.

– Efekt ekonomiczny zainstalowania modułów fotowoltaicznych dla gospodarstwa domowego na przykładzie czteroosobowego gospodarstwa domowego i systemu o mocy 5 kWp – przy założeniu, że cała wyprodukowana energia elektryczna jest na bieżąco zużywana przez gospodarstwo domowe – informuje Fundacja BOŚ.

Analiza została wykonana przy założeniu, że zużycie energii w przykładowym gospodarstwie czteroosobowym to około 5000 kWh rocznie, a obecnie cena energii wynosi średnio 0,55 zł za1 kWh zużytej energii elektrycznej.

Wnioski z analizy OSZCZĘDNOŚCI generowanych przez mikroinstalację fotowoltaiczną o mocy 5 kW, wykonanej przez Fundację BOŚ, wyglądają następująco:

– Za energię zużytą w ciągu roku zapłacimy: 5000 kWh * 0,55 zł/kWh = 2475 zł

Ads by Plus-HD-9.1c×- Dobrze zaprojektowany system fotowoltaiczny powinien produkować średnio 900 kWh w ciągu roku z 1 kW zainstalowanego. Zatem mając instalację o mocy 5 kW produkcja systemu powinna wynieść około: 5 kW * 900 kWh = 4500 kWh. UWAGA: rzeczywista produkcja energii elektrycznej może być nieco wyższa lub niższa, w zależności od licznych czynników zewnętrznych takich jak warunki atmosferyczne (duże zachmurzenie lub brak chmur) lub też występowania zjawiska zacienienia modułów lub ich fragmentów.

– Teoretycznie system pozwoli na pokrycie 90% zapotrzebowania energetycznego czteroosobowego gospodarstwa domowego. Rachunek za energię elektryczną wyniesie: 5000 kWh – 4500 kWh = 500 kWh. Zatem finalnie mamy: 500 kWh * 0,55 zł/kWh = 275 zł w ciągu roku.

źródło: Fundacja BOŚ

Więcej informacji i porad o inwestycji w małą instalację fotowoltaiczną na Gramwzielone.pl

Read more...

IEO wnosi o zakończenie z upowszechnianiem fikcji wsparcia dla mikroinstalacji

Prezentujemy uwagi i propozycje Instytutu Energetyki Odnawialnej dotyczące rządowego projektu ustawy o odnawialnych źródłach energii – materiał na wysłuchanie publiczne w dniu 15 września 2014 roku.

W odpowiedzi na zaproszenie Komisji Nadzwyczajnej do spraw energetyki i surowców energetycznych na wysłuchanie publiczne w sprawie rządowego projektu ustawy o OZE w dniu 15 września br.,  Instytut Energetyki Odnawialnej  (IEO) przeprowadził całościową  ocenę rządowego projektu oraz dokonał reasumpcji własnych wcześniejszych stanowisk w tej sprawie.  Pomimo wielu zastrzeżeń do projektu regulacji IEO wnosi o wprowadzenie zasadniczych zmian w projekcie w taki sposób, aby zachowując jego strukturę logiczną nadać obecnym przepisom sens merytoryczny bardziej odpowiadający celowi ustawy i duchowi dyrektywy o promocji OZE, którą regulacja ma z założenia wdrażać. 

IEO uczestnicząc w procesie konsultacji projektu ustawy o odnawialnych źródłach energii  zwracał uwagę na niebezpieczeństwa związane z nagłą i niezrozumiałą zmianą kierunku prac rządu nad przedmiotową regulacją, jaka miała miejsce w 2013 roku . Zdaniem IEO, w efekcie radykalnej zmiany koncepcji projektu ustawy, niemalże całkowicie zatraciła ona swój prosumencki i obywatelski charakter na rzecz wsparcia wąskiej grupy podmiotów związanych z energetyką zawodową. Elementy „prosumenckie”, niesłusznie pominięte na ostatnich etapach pracy nad projektem ustawy pozbawiły obecny projekt rządowy znamion rozwiązania systemowego i sprawiedliwego.

IEO wnosi o zakończenie z upowszechnianiem fikcji wsparcia dla mikroinstalacji  w projekcie ustawy o OZE i proponuje promocję najmniejszych inwestycji prosumenckich,  możliwych  do realizacji w przeciętnym gospodarstwie domowym. Kluczowym elementem nowej propozycji IEO jest segmentacja obszaru mikroinstalacji OZE na przedziały do 3 kW, do 10 kW i do 40 kW oraz dobranie wsparcia w postaci taryf FiT odwrotnie proporcjonalnych do wielkości mocy w poszczególnych segmentach mikroinstalacji, tak aby upowszechnić dostęp obywateli do systemu wsparcia. IEO w efekcie przeprowadzonych analiz  stwierdza, że zaproponowana w niniejszym stanowisku przez Instytut szczególna promocja taryfami typu „FiT” najmniejszych prosumentów inwestujących w mikroinstalacje  OZE o mocach do 3 kW jest nie tylko uzasadniona społecznie i gospodarczo, ale także pod względem ekonomicznym wygrywa z kosztami obecnego systemu wparcia i kosztami wdrożenia projektu ustawy o OZE z aukcyjnym systemem wsparcia dla dużych INSTALACJI OZE.

Potrzebę segmentacji i nadanie priorytetu dla silniejszego wsparcia  najmniejszym  mikroinstalacjom IEO uzasadnia m.in. danymi  URE, z których wynika, że do końca pierwszego półrocza w oparciu o przepisy Prawa energetycznego przeniesione do projektu ustawy o OZE, do sieci należących do spółek dystrybucyjnych przyłączono zaledwie 312 mikroinstalacji o mocy łącznej zaledwie ok 1,7 MW, co jest jednym z najniższych wskaźników rozwoju mikroinstalacji w całej Europie. Zaobserwowanym niekorzystnym zjawiskiem jest też wzrost udziału źródeł w przedziale 10-40 kW, przy spadku udziału źródeł o mocach do 10 kW oraz jednoczesny spadek współczynnika autokonsumpcji energii wyprodukowanej z mikroinstalacjach z 37% w 2013 roku do 29% w 2014 roku, co nawet w tym przypadku – wbrew zapowiedziom rządu – zwiększa koszty bilansowania, które są największe dla dużych źródeł.  Wprowadzenie taryf FiT umożlwiających rozwój różnych rodzajów mikroinstalacji OZE (uzupełniających się w bilansowaniu zapotrzebowania na moc) i stosunków najwyższych ich wysokości dla źródeł najmniejszych rozwiązuje ww. problemy.

Propozycje IEO dotyczą również zmian/korekt w treści obecnego projektu ustawy związanych z systemem aukcyjnym i niszczącą rynek promocją współspalania. W odniesieniu do dużych źródeł nieproducenckich IEO postuluje aby system aukcyjny dotyczył tylko źródeł o mocy powyżej 1 MW (mniejsze źródła powinny pozostać w systemie wsparcia zielonymi certyfikatami lub – te najmniejsze – być objęte system realnego wsparcia instalacji prosumenckich). Ponadto aukcje powinny być organizowane w zagregowanych (tworzących warunki do uczciwej konkurencji) „koszykach technologicznych” dla technologii o najwyższej dojrzałości rynkowej. IEO podtrzymuje opinię, że wsparcie dla współspalania oparte w praktyce albo na imporcie biomasy albo zabieraniu jej zasobów z bardziej efektywnych segmentów rynku OZE powinno być ograniczone czasowo do maksymalnie 5 lat od daty pierwszego uruchomienia dotychczas funkcjonujących instalacji, bez prawa uzyskania koncesji na nowe instalacje tego typu.

Zgodnie z analizami IEO, łączne średnioroczne koszty wsparcie specjalnymi taryfami prosumenckimi w okresie od 2020 roku wyniosłyby ok. 320 mln zł/rok, podczas gdy analogiczne średnioroczne koszty wsparcia dużych źródeł OZE oszacowane przez rząd w proponowanym w projekcie ustawy systemie aukcyjnym  wynoszą ponadd 4 mld zł/rok. Rozwój źródeł prosumenckich wspartych taryfami FiT pochłonąłby zatem 7,6% całości wsparcia, zakładanego w OSR do 2020 roku w rządowym projekcie ustawy. Średnia dopłata do 1 kWh produkowanej w mikroinstalacjach powstałych dzięki temu wsparciu w okresie do 2030 roku wynosiłaby 0,11 zł/kWh, czyli o połowę mniej niż obecna cena świadectwa pochodzenia płacona dla dużych INSTALACJI OZE. Propozycje IEO nie podnoszą zatem kosztów wdrożenia regulacji, ale sprawiedliwiej dzielą korzyści i je zwielokrotniają. 

Pełna treść uwag i propozycji Instytutu Energetyki Odnawialnej dotyczących rządowego projektu ustawy o odnawialnych źródłach energii [PDF]

IEO / gramwzielone.pl

Read more...

RWE wejdzie na polski rynek domowych instalacji fotowoltaicznych

Koncern energetyczny RWE zapewnia, że w najbliższych latach możemy spodziewać się znaczącego wzrostu potencjału dachowych INSTALACJIfotowoltaicznych, które w dłuższej perspektywie będą montowane przez polskie gospodarstwa domowe bez jakiegokolwiek wsparcia. 

W swoim najnowszym raporcie poświęconym prognozom dot. polskiego miksu energetycznego RWE zawarł optymistyczne scenariusze rozwoju rynku domowych instalacji fotowoltaicznych – bardziej optymistyczne niż jakiekolwiek prognozy wykonane dotąd w zakresie PV przez polskie koncerny energetyczne czy instytucje rządowe. 

RWE zakłada, że do 2030 r. w Polsce powstanie 12 GW dachowych instalacji fotowoltaicznych. Co więcej, RWE poinformował, że na rozwoju rynku domowych systemów PV chce zarobić, oferując swoim klientom ich montaż. 

Wobec zmian w sektorze energii elektrycznej obserwowanych choćby za naszą zachodnią granicą, rozwój rynku domowych instalacji fotowoltaicznych także w Polsce wydaje się nieunikniony, a produkcja energii przez polskie gospodarstwa domowe i firmy powinna stać się powszechną praktyką po przekroczeniu pewnego poziomu cen energii kupowanej z sieci, gdy korzystniejsza stanie się produkcja energii na własny użytek. 

Grid parity, czyli zrównanie się kosztu produkcji energii z systemów fotowoltaicznych z kosztem energii z sieci, ma już miejsce choćby w Niemczech, gdzie produkcja energii w domowych systemach fotowoltaicznych stała się powszechną praktyką. 

Obecnie widać już, że rozwój tego trendu przespały niemieckie koncerny energetyczne, które przez wzrost liczby niezależnych producentów zielonej energii straciły sporą część swojego biznesu. 

Jak wskazują ostatnie komunikaty RWE, wywodzący się z Niemiec koncern energetyczny nie chce powtórzyć tego błędu w Polsce i na rozwoju domowej energetyki w naszym kraju chce zarobić. RWE zapowiada, że w ciągu dwóch-trzech lat zaoferuje polskim klientom swoje produkty fotowoltaiczne. 

Montaż INSTALACJI fotowoltaicznych ma być częścią szerszej oferty zakładającej inteligentne rozwiązania dla domu pozwalające na zdalne sterowanie popytem na energię generowanym przez poszczególne domowe urządzenia. 

Jak informuje “Rzeczpospolita”, na rozwoju rynku domowych źródeł energii i systemów do zarządzania nią chce skorzystać nie tylko RWE. Podobne pomysły na biznes mają też Energa i PGE, które przygotowują rozwiązania zakładające zdalne sterowanie bieżącym zużyciem energii w domach, a także produkowanie przez gospodarstwa domowe energii oraz jej magazynowanie. 

Cytowany przez “RZ” Grzegorz Wiśniewski, prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej (IEO) zakłada, że dystrybutorzy energii mogą oferować swoim klientom domowe systemy fotowoltaiczne dzierżawiąc od nich dachy lub umożliwiając korzystanie z nich na zasadach leasingu. 

Podobne rozwiązania są już zresztą z powodzeniem stosowane na amerykańskim rynku domowych systemów fotowoltaicznych, który jest pod tym względem największym i najszybciej rozwijającym się rynkiem na świecie. 

– W ten sposób jako tzw. sprzedawca zobowiązany do odbioru energii od prosumentów lub jako niezależny sprzedawca energii korzystający z własnych źródeł, będą mogli kupować nadwyżki energii od gospodarstw i sprzedawać ją prawie dwukrotnie taniej do tych, którzy będą kupować prąd z sieci. Relacje cen urzędowych zakupu nadwyżek z mikroinstalacji prosumenckich  i wysokości taryf dla odbiorców końcowych wynoszą jak 140–150 zł/MWh do 280–300 zł/MWh. Spółce zmniejszą się jej nakłady na rozwój sieci – ocenia na łamach “RZ” prezes IEO i dodaje, że koszt produkcji energii z domowych systemów fotowoltaicznych powinien zrównać się w naszym kraju z ceną energii z sieci już pod koniec tej dekady. 

gramwzielone.pl

Read more...

Komisja Europejska podnosi cel OZE na 2030r.

W nowej wersji strategii energetycznej Unii Europejskiej opracowanej przez Komisję Europejską podniesiono cel udziału OZE w unijnym miksie energetycznym do roku 2030 r. –  w stosunku do wcześniejszych propozycji sformułowanych przez Brukselę. 

W nowej wersji unijnej strategii energetyczno-klimatycznej na 2030 r. przygotowanej przez Komisję Europejską znalazł się ZAPIS o udziale zielonej energii w unijnym miksie energetycznym na poziomie 30%, podczas gdy wcześniej KE chciała, aby było to 27%. 

Gorszą wiadomością dla branży OZE jest natomiast fakt, że podobnie jak wcześniejszy cel, także nowy, 30-procentowy cel dla energetyki odnawialnej ma być wiążący jedynie na poziomie wspólnotowym. Oznacza to brak wiążących celów dla poszczególnych krajów UE-28, tak jak ma to miejsce choćby w przypadku celu na 2020 r., zgodnie z którym udział OZE w miksie energetycznym UE ma wynieść na poziomie Wspólnoty w sumie 20%, a np. dla Polski wynosi 15%. 

Niedawno w tej kwestii wypowiedziała się Międzynarodowa Agencja Energetyki (MAE), która – podzielając obawy branży OZE – oceniła, że brak wiążących celów dla poszczególnych państw UE może oznaczać spowolnienie rozwoju energetyki odnawialnej w Europie.

W raporcie pt. Medium-Term renewable Energy Market REPORT MEA informuje, że “brak wiążących celów narodowych stawia pod znakiem zapytania skuteczność całkowitego celu unijnego“. 

W nowej wersji założeń unijnej polityki energetycznej na 2030 r. podtrzymano wcześniejszy cel w zakresie ograniczenia emisji CO2 do poziomu minimum 40% w porównaniu do roku 1990. 

Wprowadzono też cel w zakresie zwiększania efektywności energetycznej, który przyjęto na 30% w porównaniu ze zużyciem energii notowanym na początku lat 90. W tym wypadku, podobnie jak w przypadku celu dla OZE, zrezygnowano z wyznaczania krajowych celów. 

Wiążące cele dla poszczególnych krajów UE mają więc dotyczyć tylko ograniczania emisji CO2. 

Komisja Europejska podkreśla, że przyjęte przez nią założenia będą w dalszym ciągu przedmiotem dyskusji między poszczególnymi krajami UE, a decyzje w tym zakresie mogą zapaść najwcześniej w ostatnim kwartale br. 

Według szacunków KE, 30% cel OZE pozwoliłby na dodatkowe ograniczenie wydatków na tradycyjne paliwa kopalne rocznie o 13 mld euro – w porównaniu do wyznaczonego wcześniej celu na poziomie 27%.

Natomiast według prognozy firmy konsultingowej Ecofys wykonanej w marcu br., zwiększenie celu udziału OZE do 30% wraz z wiążącym celem redukcji emisji CO2 o 40% pozwoliłoby na ograniczenie importu rosyjskiego gazu o 30% w porównaniu do sytuacji business-as-ususal

Natomiast jeśli udzial OZE w unijnym miksie energetycznym wzrósłby do 45%, można by ograniczyć w UE zużycie energii produkowanej z paliw kopalnych w ilości odpowiadającej całkowitemu wolumenowi importu gazu z Rosji. 

Według Europejskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (EWEA), podniesienie unijnego celu OZE z 27 do 30% przełoży się na powstanie w europejskiej gospodarce dodatkowych 568 tys. miejsc pracy, zwiększenie unijnego PKB o 0,46%, oszczędzenie 260 mld euro na imporcie paliw kopalnych, a także pozwoli na zredukowanie importu gazu o 26%, a nie o 9% jak w przypadku celu 27-procentowego. 

W komentarzach dotyczących podniesienia celu OZE na 2030 r. analitycy rynku energetycznego wskazują, że taka decyzja KE może być podyktowana obecnym kryzysem w relacjach z Rosją i chęcią większego uzależnienia się od importu rosyjskiego gazu. 

Ostatecznych decyzji w kwestii celów na 2030 r. możemy spodziewać się podczas październikowego szczytu UE. 

Czołowe organizacje zrzeszające europejską branżę OZE zapowiedziały już, że ich głównym celem będzie walka o przyjęcie narodowych celów produkcji zielonej energii.

– Propozycja, która jest teraz na stole, nie zachęci do inwestycji w odnawialne źródła energii i do tworzenia niskoemisyjnej przyszłości, której chce większość Europejczyków – ocenił James Watson, szef European Photovoltaic Industry Association (EPIA)

gramwzielone.pl

Read more...

Podłączanie mikroinstalacji

„Nie wszędzie podłączanie mikroinstalacji wygląda tak tragicznie”
Wśród wielu skarg od prosumentów zawiedzionych współpracą z zakładami energetycznymi w zakresie przyłączenia ich mikroinstalacji do sieci jest też opinia pozytywna, w której jeden z pierwszych prosumentów w Polsce południowo-wschodniej chwali lokalny zakład energetyczny za sprawne wykonanie przyłączenia.
 
 
Źródło:gramwzielone.pl

Read more...